Jaką myjnię wybrać



Ilość samochodów poruszających się po naszych drogach rośnie z roku na rok w zastraszającym tempie. Ilość samochodów przekłada się na ilość stacji benzynowych, a z kolei przy nich powstają coraz częściej myjnie automatyczne, z których stety/niestety korzysta spora liczba kierowców.

No właśnie, stety czy niestety?

Myjnie automatyczne tak jak wcześniej napisałem coraz częściej działają przy stacjach benzynowych, a także w innych punktach obsługi. Na pozór wszystko wydaje się bardzo atrakcyjne. Podjeżdżamy na stację zatankować samochód, a przy okazji możemy zafundować naszemu pojazdowi solidną kąpiel w bardzo przystępnej cenie oraz w krótkim czasie realizacji.

Odpalamy silnik, wjeżdżamy do „tunelu”, obserwujemy jak ogromne szczotki myją powierzchnię naszego samochodu z każdej strony. Po paru minutach wyjeżdżamy ze świadomością, iż nasz jeszcze przed chwilą brudny pojazd jest niesamowicie czysty, a jego blask oślepia wszystkich wokół.

Następnie bierzemy się za osuszanie i… i nie wierzymy własnym oczom! Nasz przed chwilą brudny samochód jest co prawda czysty, ale jego karoseria jest w opłakanym stanie! Dlaczego? Ano dlatego, że uszkodziliśmy karoserię podczas procesu samego mycia.

Musimy pamiętać, że to co jest szybkie i na pozór tanie, wcale nie musi takie być. Ekspresowo umyliśmy samochód nie musząc nawet z niego wychodzić, ale szczotki używane na tego typu myjniach są bardzo nieprzyjazne dla karoserii. Przede wszystkim włosie szczotek po czasie robi się bardzo twarde, a obsługa niestety nie kwapi się do ich szybkiej wymiany. W ten właśnie sposób powierzchnię lakieru szorują twarde szczoty, które nie raz przybierają formę papieru ściernego.

Po drugie brud usuwany z powierzchni samochodów osadza się w szczotkach, które następnie czyszczą kolejny samochód. Sądzę, że nie muszę tłumaczyć co się dzieje, kiedy po karoserii samochodu przejadą szczotki pełne brudu, piasku i nieraz drobnych kamieni.

Warto również pamiętać, iż nowoczesne samochody ze względu na normy ekologiczne mają bardzo miękkie lakiery. Niestety bardzo łatwo je zarysować więc mycia samochodu na myjniach automatycznych odradzam z ogromną stanowczością.

Alternatywą dla takich myjni są myjnie bezdotykowe. Tutaj sprawa wygląda trochę inaczej. Klient posiada do wyboru różne programy mycia, które z pewnością ułatwiają pielęgnację samochodu i nie niszczą karoserii. Niestety w przypadku mocnego brudu nie starcza nam samo ciśnienie wody z szamponem i wtedy klient bierze do ręki szczotkę. Czy warto to robić? Z pewnością nie.

Dostępna na myjni szczotka jest używana praktycznie do wszystkiego. Klienci myją nią karoserię, doły auta (miejsca najbardziej zabrudzone) oraz felgi i nieraz opony. Tutaj zasadę mamy taką samą jak na szczotkach automatycznych. Szorujemy lakier włosiem, które ma w sobie wszelkiego rodzaju bród i niestety rysujemy karoserię.

Reasumując, myjnia automatyczna jest dla mnie kompletnie zakazana. Natomiast nie odradzam całkowicie myjni bezdotykowych, ale odradzam korzystania ze szczotki dostępnej w tego typu miejscach. Z wody pod ciśnieniem z szamponem możemy spokojnie korzystać, ale ważne jest aby wiedzieć, czy karoseria naszego samochodu zabezpieczona jest woskiem bądź powłoką ochronną. Ostra chemia wykorzystywana w tego typu miejscach może osłabić, bądź całkowicie usunąć warstwę zabezpieczenia z naszego pojazdu.

X
X